- Jak mogłeś to zrobić?! - krzyknął Niall.
- Nie pamiętam tego! Daj mi w końcu spokój! Byliśmy pijani! - odpowiedział równie głośno Jai.
- Nie obchodzi mnie to! Nie miałeś prawa tego zrobić! Ona na pewno tego żałuje! Jesteś takich chujem, Jai! - unosił się coraz bardziej blondyn. Zacisnęłam dłonie w pięści, ale nie zrobiłam nic więcej.
- Skąd wiesz co ona czuje?!
- Bo to kurwa widać! Jesteś debilem!
- Ale ze mną było jej przynajmniej dobrze i jej nie zgwałciłem! - odkrzyknął po chwili Jai i już wiedziałam, że zrobił błąd. Widziałam jak mięśnie na plecach Nialla się napięły, a pięści zacisnęły. Zamknęłam na chwilę oczy, a kiedy je już otworzyłam Jai leżał na ziemi przygnieciony przez blondyna. Nie zdążyłam nawet do nich podejść, a Niall już okładał go pięściami. Szybko do niego doskoczyłam i próbowałam odciągnąć do tyłu, ale nie miałam na tyle siły aby to zrobić. Po twarzy Jaia spływała krew więc nie miałam innego wyjścia. Stanęłam przed nim tak, że sama dostałam w nos. Odleciałam do tyłu i uderzyłam głową w ścianę. Czułam przy ustach metaliczny smak krwi. Dotknęłam się nosa, który bolał jak cholera.
- Alex... Ja... Ja przepraszam... Ja... To było nie chcący - powiedział Niall, a właściwie wyjąkał i odsunął się od Jaia. Spojrzałam na niego z pogardą, a następnie swój wzrok skierowałam na Jaia, który ledwo oddychał. Nie myśląc długo i nie patrząc na mój rozwalony nos, przesunęłam się w jego stronę. Podniosłam jego głowę i ułożyłam sobie delikatnie na kolanach. Głaskałam go po włosach w tym samym czasie wyciągając z kieszeni komórkę i wybierając numer na pogotowie. Spojrzałam na miejsce, w którym wcześniej był Niall, ale teraz go tam nie było.
*
Właśnie wychodzimy z Jai'em ze szpitala. On ma obitą całą twarz, a ja złamany nos. Nie rozmawialiśmy. Wcale. Ja nie miałam co powiedzieć, a on zapewne nie wiedział co ma powiedzieć. Kiedy doszliśmy do domu od razu skierowałam się do łazienki. Zdjęłam zakrwawione Onesie i weszłam pod prysznic. Kiedy wyszłam przebrałam się w piżamę i poszłam do swojego pokoju. Położyłam się na łóżko i zamknęłam oczy. Już miałam odpływać w krainę morfeusza kiedy nagle usłyszałam hałas. Ktoś szedł po schodach. Wstałam z łóżka i podeszłam do drzwi, które następnie otworzyłam i przeze nie wyjrzałam. I...O boże! Nie mogłam uwierzyć własnym oczom. Niall obijał się o ściany, a przed nim szła niska brunetka, która już nie miała na sobie butów i koszuli. Zatkałam sobie usta dłonią, aby nie wydać pisku. Nie zauważyli mnie, bo nadal byli zbyt zainteresowani swoimi ustami. Cofnęłam się kilka kroków, zamknęłam cicho drzwi i upadłam na podłogę.Co to miało być?
On... Nie, to za dużo.
Wstałam i położyłam się na łóżko. Skuliłam i nawet nie fatygowałam się aby się nakryć kołdrą. Leżałam tak około 15 minutach, a po tym czasie... Zaczęło się. Głośne jęki, sapanie i wycie swoich imion. Z tego co zrozumiałam to ta dziewczyna nazywa się Bella. Przynajmniej tak wynikało z ich jęków. Zacisnęłam dłonie w pięści i próbowałam zasnąć, ale ni chuja nie mogłam! Wstałam zła, a zarazem załamana i wyszłam z pokoju następnie od razu wchodząc do pokoju blondyna. Oczywiście tak jak myślałam, robili to.
- Możecie być kurwa ciszej?! Ludzie chcą spać! - krzyknęłam aby mnie usłyszeli. Oboje spojrzeli na mnie i się zarumienili chowając pod kołdrę. W oczach Nialla zobaczyłam błysk poczucia winy, ale jak szybko się pojawił tak szybko zniknął.
- Alex... My... Przepraszamy - zaczął się jąkać - To nie tak jak myślisz - dodał.
- Nie wiesz co myślę i uwierz, że nie chciałbyś wiedzieć - syknęłam. Popatrzył na mnie smutny, na co machnęłam tylko ręką i wyszłam. Nie zrobiłam tego aby na nich nie patrzeć. Zrobiłam to żeby się przed nimi nie rozpłakać. Szybko podreptałam do swojego pokoju, gdzie rzuciłam się na łóżko i zaniosłam płaczem.
*
Nie pamiętam kiedy zasnęłam i szczerze to nawet nie chcę pamiętać. Z chęcią wymazałabym wczorajszy cały dzień. A najlepiej to cały tydzień. Westchnęłam głośno i wstałam z łóżka. Skierowałam sie do garderoby, z której wzięłam czarne, dżinsowe rurki, czarno-szare, krótkie conversy i szarą bluzę. Weszłam do łazienki gdzie to ubrałam, a bluzę związałam u dołu. Włosy związałam w wysokiego kucyka i nałożyłam lekki makijaż składający się tylko z tuszu do rzęs i błyszczyka. Gotowa zeszłam na dół i nie patrząc na boki weszłam do kuchni. O mało nie dostałam zawału kiedy zobaczyłam brunetkę szperającą w lodówce. Zacisnęłam dłonie w pięści, patrząc na jej ''strój'', który składał się tylko z majtek i koszulki Niallera. Nie myśląc dłużej podeszłam do niej i pociągnęłam ją za włosy do tyłu. Pisnęła głośno i upadła na ziemię, a ja stanęłam nad nią.
- Wypierdalaj stąd, dziwko! - krzyknęłam nie myśląc długo.
- O co ci chodzi? - spytała i wstała. Zamachnęłam się i uderzyłam ją z całej siły w policzek, który po chwili zrobił się czerwony. Już miałam się na nią rzucić, ale do kuchni wbiegł Niall i mnie odepchnął. Upadłam na podłogę wydając głośny huk, a głową uderzyłam o szafkę. Jęknęłam cicho i złapałam się za bolący tył głowy.
- Pojebało cię, kurwa?! - krzyknął blondyn i podniósł dziewczynę.
- Niall... Boli mnie twarz - powiedziała brunetka.
- Alex co ci odpierdoliło?! Weź się ogarnij! - krzyknął i wziął ją na ręce, a następnie wyniósł. Nie zdążyłam nawet nad tym zapanować, a z moich oczu polały się łzy. Głowa bolała mnie jak cholera i nie mogłam wstać. A jedyne o czym myślałam to Niall i ona. Razem... Bez miejsca dla mnie i mojej miłości do blondyna.
O kurwa! Dzieje się dzieje!!!! Super rozdział jak wszystkie :) I Boże tak bardzo współczuję Alex... :C Co będzie z tym uderzeniem w głowę? :o Co jest między Niall'em i Bellą? Możecie robić dłuższe rozdziały? One są strasznie krótkie :'( Czekam na neexta.
OdpowiedzUsuńWiktoria. X
Niestety, ale to zależy tylko od naszej weny jaką długość będzie miał rozdział. Raz są dłuższe raz krótsze. Przepraszamy :c
UsuńW porządku. :)
UsuńJaka zajebista akcja! Najpierw Niall pobił Alex, a później ona jakąś dziwkę, i to sie nazywa dobre ff, czekam na dalszy rozwoj akcji im życze weny ~xoxo~
OdpowiedzUsuńchryste :(
OdpowiedzUsuńbiena Lex ;-;
idiota Niall kurde, teraz to taka niespelniona milosc..
niech Najal sie ogarnia i walcxy o Alex!
ps. co ile dodajecie mniej wiecej rozdzial? x
Zależy. Raz do 2 dni, raz więcej
UsuńCO ZA HIPOKRYTA!!! JA PIERDOLE!!! ON TO MOŻE BIĆ JAIA, A JEJ NIC NIE WOLNO!? TO JEMU COŚ ODPIERDALA W TEJ JEGO ŚLICZNEJ GŁÓWCE!!
OdpowiedzUsuńJENYYY BIEDNA LEXI. SZCZERZE MÓWIĄC NA JEJ MIEJSCU BYM SIĘ WYPROWADZIŁA. SERIO. NIE WIEM, GDZIE, ALE WYPROWADZIŁABYM SIĘ. NIE MIAŁABYM SIŁY. JUŻ NA NIC. BRAT JEBNIĘTY, WIECZNIE JĄ OGRANICZA, BYŁY CHŁOPAK GWAŁCICIEL KURWA, KTÓRY BIJE JEJ PRZYJACIELA, ONA SAMA NAJEBAŁA SIĘ I PRZESPAŁA Z OWYM PRZYJACIELEM. WSZYSCY MAJĄ DO NIEJ O COŚ WONTY. WSZYSCY CZEGOŚ OD NIEJ OCZEKUJĄ, CZEGOŚ ZAKAZUJĄ. JA BYM TAK NIE MOGŁA. POWIEDZIAŁABYM IM ŻEBY SIĘ PIERDOLILI I POSZŁABYM SE GDZIEŚ I NIE WRACAŁA, BO TO CIEKAWE, CZY KOMUŚ Z NICH NA NIEJ ZALEŻY. CHCIAŁABYM, ŻEBY SPIERDOLIŁA NAGLE I NIECH SIĘ O NIĄ MARTWIĄ, CZY JESZCZE ŻYJE! O!
NOOOO TO KOCHANIE, ROZDZIAŁ ZAJEBISTY, JAK SIĘ DOMYŚLASZ I NIE MOGĘ SIĘ DOCZEKAĆ NEXTA!!! <333
w roli ścisłości - KOCHANE i jak się DOMYŚLACIE...
Usuńsorki, mój błąd :(
Kocham cię!! Podsunęłaś mi na serio zajebisty pomysł! KochamKochamKocham /Myszka ;*
UsuńBędzie dzisiaj rozdział? :)
OdpowiedzUsuń